Opony - Do brata Fiata zamówiłem świetne oponki zimowe
Dawniej bardzo dobrze mi się jeździło na rowerze. Kondycja była lepsza, a i wiek zdecydowanie inny. Teraz trochę się zasapię, a nogi jakby z waty. Jednak sprzęt rowerowy znacznie się zmienił. Różnica wagowo jest kolosalna i nie ma już tzw. szytek. Były to
Opony przyklejane na budapren do obręczy kół. Doskonale jest wyruszać na urlop samochodem. Jednak niektórzy kierowcy nie rozumieją niektórych zasad.
Opony używane nigdy nie będą tak sprawne jak nowe. Podam jedno zdarzenie. Po sześciu godzinach mocnej jazdy, samochód wpada w głębokie dziury na jezdni. Rozbite zostają na miejscu 3 stare opony. To był potężny problem problem w nocy. Kocham weekendy w trasie. Z ferajną czasem wyruszamy w ciekawe miejsca Polski. Jedną z najlepszych wypraw odbyliśmy do Kowar. Tam było szałowo, a tubylcy nie utrudniali pobytu. Teraz po pewnej nocnej, niemiłej przygodzie komunikacyjnej zabieramy ze sobą dwie
Opony, a nie jedną. Kierowanie Biełazem to niezmierna przyjemność. Nie ma chyba drugiego, tak kolosalnego pojazdu jak Biełaz. Nie znam wymiarów, ale tam wszystko jest XXXXXL. Opony są tak takie, że bez problemów przeciśnie się przez nie samochód osobowy. To takie typowo komunistyczne, wielkie dzieło, ale budzi respekt do dzisiaj. Wydaje się, że nowe
Opony starczą chociaż przez dwa lata. Niestety, gdy się nie dba o samochód i jeździ po dziurawych trasach, to tak już musi być. Mój samochód miał uszkodzone wahacze i bardzo długo z nimi jeździł. Prawdopodobnie to doprowadziło do szybkiego, jednostronnego zjechania gum, które mogły jeszcze trochę służyć.
Inne ciekawe: