Karpacz - Sylwester w Karpaczu

Chłopaka z którym spędziłam tegorocznego Sylwestra w Karpaczu poznałam przez internet. Przez prawie rok czasu codziennie ze sobą rozmawialiśmy, więc pod koniec grudnia oboje uznaliśmy, że już czas najwyższy na zapoznawcze spotkanie. Pewnego dnia Wojciech wpadł na pomysł, bym przyjechała do niego do Karpacza. Początkowo uznałam ten pomysł za trochę szalony, ale po kilku dniach zmieniłam zdanie i stwierdziłam, że byłaby to świetna okazja do zapoznania się oraz do tego by miło spędzić tę wyjątkową noc. Tym bardziej, że nigdy wcześniej nie byłam w miejscowości Karpacz. W ostatni dzień grudnia spakowałam swoje najpotrzebniejsze rzeczy i wsiadłam do pociągu. Po około trzech godzinach jazdy zauważyłam tabliczkę
Karpacz. Było prześlicznie! Tak biało od śniegu, a jakże spokojnie. Wojtek czekał na mnie na dworcu, z szampanem oczywiście! W końcu mieliśmy dwie okazje do świętowania. Od tego Sylwestra bywam w Karpaczu naprawdę często.
Inne ciekawe: