Karpacz - Urlop w Karpaczu.
Zawsze, gdy mam jechać na urlop namawiam wszystkich, abyśmy pojechali do Karpacza. Tam jest to co zawsze mi odpowiada. Stadion na którym biegałem sobie codziennie rano. Po krótkim joggingu, zabierałem żonę i dwie córki bliźniaczki -12 letnie na wycieczkę w góry lub jakiś krótki spacer po mieście. Karpacz też mi się kojarzył z basenem na dole w Miłkowie do którego podjeżdżaliśmy samochodem. Najbardziej jednak lubiłem wycieczki całodniowe w góry. Najlepsza trasa jak kiedyś kolega mówił na kaca, to szlak czarny od dolnej stacji kolejki krzesełkowej na Kopę przez Biały Jar, Kopę do Domu Śląskiego. Tam wybierałem szlak czerwony i w 30 minut byłem na górze. Panorama na
Karpacz i okolicę była zawsze niezapomniana. Potem zejście niebieskim przez Strzechę, Samotnię i Wang piękne, choć długie. W Górnym Karpaczu zawsze byłem już wieczorem. W hotelu bardzo przydatna sauna stawiała całą rodzinę na nogi..
Inne ciekawe: